Piernik na Guinnessie


Pierwszy śnieg za oknami (przynajmniej na lubelszczyźnie), więc na blogu pierwszy w tym roku przepis na piernik. Nie byle jaki: ciemny, wilgotny, puszysty, o wyraźnym smaku - przygotowany na melasie i ciemnym piwie Guinness. Robi się go bardzo szybko i równie szybko zjada! Jest bardzo dobry, następnego dnia chyba nawet lepszy - chociaż u mnie doczekało tylko parę kawałeczków. Polecam! :) 

Jabłka pieczone z masą makową


Pieczone jabłka to zdecydowanie powrót do dzieciństwa. Mama robiła je bardzo często na deser. Pyszny, słodki, zdrowy! Najbardziej lubiłyśmy "same" jabłka, chociaż wypełnione dżemem były równie dobre! Chciałam wrócić do tych smaków, jednak już trochę w świątecznym klimacie. Nadzienie bazuje na masie makowej - domowej lub kupnej i bakaliach. Całości dopełniają przyprawy takie jak cynamon, goździki i anyż. Podczas pieczenia w domu rozchodzi się cudowny zapach! Trudno się powstrzymać przed spróbowaniem od razu po wyjęciu z piekarnika. Ostrzegam jednak przed poparzonym językiem - boli, oj boli! Zapraszam po przepis ;)