Ostatnio nie po drodze mi z pieczeniem ani blogowaniem. Kilka spraw spiętrzyło się i teraz to one mają pierwszeństwo. Muszę wrócić do porządku dnia codziennego, planować rzeczy, bo żyjąc z dnia na dzień w moim przypadku robię dużo, ale niestety dużo też zaniedbuję. Zacznie się uczelnia, dostosuję wtedy grafik i wrócę pełną parą!
Co do przepisu - karnawał zbliża się ku końcowi. Już pojutrze tłusty czwartek. Na stronie znajdziecie kilka przepisów. U mnie jak zwykle gościć będą faworki, róże karnawałowe i pączki. Domowe, sprawdzone przepisy. A jak ktoś nie lubi pączków? Hmm. Odsyłam do pączków pieczonych lub zachęcam do przeczytania dalej dzisiejszego przepisu. Moje pierwsze ciasto duńskie, ale ... na pewno nie ostatnie. Jest przepyszne! Chrupiące i mięciutkie zarazem. Wypełnione jabłkami z dodatkiem cynamonu. Najlepsze ciepłe - my jedliśmy od razu - kiedy parzyły w łapki i w język. ;)
Z nadzieniami możecie poszaleć - sprawdzi się tu budyń, inne owoce - np. wiśnie z syropu (mniam, mniam), dżem a nawet nutella! Takie ciastka możecie kojarzyć z popularnych sieciówek spożywczych. Jednak czyż nie lepiej zrobić je w domu? ;)

