Piernik machewkowy


Mikołaj już był, a do tego przyniósł wspaniałe prezenty! Czas, aby w domu unosił się zapach piernika, który przypomina o zbliżających się świętach. Miło usiąść ze świeżo upieczonym ciastem, kubkiem herbaty i obserwować zimową aurę za oknem.
Piernik jest delikatny, mięciutki, wręcz rozpływa się w ustach. Dodatkowej słodyczy dodaje polewa z przewagą mlecznej czekolady. Jak sama nazwa wskazuje jest z dodatkiem marchewki, która świetnie współgra z korzennymi przyprawami! ;)


 Składniki:

Ciasto: 
350 gramów mąki
370 gramów marchewki
200 mililitrów oleju słonecznikowego
160 gramów cukru
3 jajka
3 łyżki mleka
1 ½ łyżeczki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 opakowanie przyprawy do piernika
skórka otarta z jednej pomarańczy

Polewa:
80 gramów czekolady mlecznej
50 gramów czekolady gorzkiej
50 mililitrów śmietanki kremówki

         Ciasto: do misy miksera wlać olej, dodać cukier oraz jajka. Miksować wszystko na średnich obrotach przez około 4 – 5 minut, aż masa się napowietrzy. Następnie dodać startą na drobnych oczkach marchewkę ,skórkę z pomarańczy i mleko. Ciągle miksując dodawać partiami suche składniki: mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną, kakao, proszkiem do pieczenia oraz przyprawą do piernika. Wymieszać tylko do połączenia składników.

         Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach 20 x 10 cm. Piec w temperaturze 150 – 180 stopni przez około 60 minut – do suchego patyczka. Zostawić w formie na 10 minut, a następnie studzić na kratce.

         Polewa: śmietankę kremówkę doprowadzić do wrzenia i następie zalać nią czekoladę połamaną na kawałki. Poczekać, aż się całkowicie rozpuści i następnie oblać nią ciasto.


    Przepis, lekko zmodyfikowany: PieczarkaMysia 

Smacznego! ;) 

*   Jak możecie zauważyć, dodałam z boku odniesienie do Facebook'a. Będę bardzo wdzięczna za każde "Lubię to" ;)

Pierniczki czekoladowe - rudolfy


Święta tuż, tuż. Pora, by zacząć obmyślać prezenty dla naszych bliskich. Czy może być coś lepszego niż domowej roboty pierniczki? Gwarantuję, że te słodkie reniferki ucieszą nie tylko dzieci. ;) Można zrobić je już teraz i przechowywać w metalowej puszce z kawałkiem jabłka, aby zmiękły - po upieczeniu są lekko twardawe. Polecam ! ;)



Składniki: 

Ciasto:
560 gramów mąki
180 gramów masła
100 gramów melasy
100 gramów cukru pudru
90 gramów kakao
80 gramów miodu
55 gramów czekolady gorzkiej
2 łyżki likieru pomarańczowego
2 łyżeczki przyprawy do piernika
¾ łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka
skórka otarta z dwóch pomarańczy



         W garnuszku umieścić masło, melasę, czekoladę i miód. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odstawić do ostygnięcia.

Do miski przesiać suche składniki: mąkę, kakao, cukier puder, sodę oraz przyprawę do piernika. Następnie dodać jajka, ostudzoną masę, skórkę z pomarańczy oraz likier pomarańczowy. Dokładnie wyrobić. Ciasto owinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez minimum 2 godziny.




Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty (u mnie były to serca).

Piec w temperaturze 150 – 180 stopni przez 10 - 12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Wystudzić na kratce.

Wystudzone pierniczki udekorować. U mnie za dekorację posłużyły: słone precelki – jako rogi, groszki czekoladowe (maczane w czerwonym lukrze) – jako nosy. Do przyklejenia poszczególnych elementów do pierniczków, jak również do wykonania oczu użyłam lukru królewskiego.


*    Podaję z moimi zmianami. Jak dla mnie ciasto było za suche, więc dodałam jeszcze jedno jajko i likier pomarańczowy, aby smak był bardziej wyczuwalny. 


Przepis, inspiracja: Moje wypieki     

Smacznego! ;)